Geoblog.pl    gabor    Podróże    Indonezja, Malezja, Singapur 2016 (Hati Hati!)    Start ze stołecznym sznytem
Zwiń mapę
2016
28
lut

Start ze stołecznym sznytem

 
Polska
Polska, Warszawa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Słowem wstępu:)
Po zeszłorocznej Azji, od razu wiedzieliśmy, że wakacje 2016 również będą w tej części świata. Od dawna chorowałem (pewnie jak każdy z tych podróżujących z plecakiem) na to, żeby wpaść w miejsce, gdzie nie ma tabunów turystów, gdzie można odwiedzić w miarę pierwotne lasy, gdzie można spotkać jakieś inne małpy niż te zafajdane makaki. Opis odpowiadał 2 miejscom w tej części świata – Borneo i Sumatra. Obydwie wyspy to jedyne miejsca na świecie poza Afryką, gdzie można spotkać małpy naczelne (orangutany). To nam starczyło, żeby wybierać spośród tych 2 wysp. Szczególnie, że lasy tropikalne wycinane są w szybkim tempie… Borneo indonezyjskie to jeden wielki las, bez miast, z dużą ilością transportu typu łódka i typu awionetka. Za wcześnie dla nas Borneo malezyjskie to z kolei wyższe ceny, mniejsze zróżnicowanie terenu niż Sumatra. Padło więc na 6 największą wyspę na świecie – Sumatrę (długość wyspy mniej więcej jak z Gdańska do Aten).

Ekipa: nasza ulubiona liczba – 4:) Jeden sprawdzony członek (Soto) i jeden znak zapytania (Jagoda). Znak zapytania dał radę, choć lekko z nami nie miał:) Plany były trochę rozbieżne, więc rozdzieliliśmy się na pół wyjazdu. My z Moniką Sumatra, Soto z Jagodą Bali i Gili.

Nasz plan: Kuala Lumpur, Singapur (tam się dzielimy na 2 ekipy), północna części Sumatry, centralna część Javy (tam się spotykamy z Soto i Jagodą oraz dołącza do nas Rendy, kumpel z Couchsurfing), Melakka i powrót. W ramach wyjazdu miałem swoje TOP3, które choćbym się zesrał, chciałem zrealizować: nurkowanie, orangutany, wulkan. I powiem jedno. Było warto!

Bilety: kupowane pół roku wcześniej, trafiliśmy na promo Turkish Airlines. WWA-KL z przesiadką w Stambule za 1550/osoba. Do tego dokupiliśmy miesiąc przed niezbędne loty wewnętrzne: Batam-Banda Aceh, Medan-Yogyakarta, Yogyakarta-Kuala Lumpur. W sumie za te 3 loty 650/os, czyli finalnie 2200/osoba. Loty AirAsia I LionAir, obydwu przewoźników na poziomie RyanAir.

Zaczęliśmy w Warszawie od zakupu litra vodka na pare oraz od wypicia na odwagę. Kupując bilety byliśmy mega zadoloweni, że skoczymy na kebsa do Stambułu, bo miesiąc wcześniej pojawiła się informacja, że Turcja znosi wizy. I znieśli, ale dyplomatyczne... Więc co nam zostało? Kupić kolejną flachę na pobyt w Stambule:)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 18% świata (36 państw)
Zasoby: 294 wpisy294 21 komentarzy21 1382 zdjęcia1382 0 plików multimedialnych0